|

Co nie wypada w modzie? Zasady, które możesz śmiało łamać

Ile razy słyszałaś, że po trzydziestce powinnaś zapomnieć o mini, trampki to tylko dla nastolatek, a intensywne kolory nie pasują na eleganckie wyjścia? Świat mody pełen jest takich zasad i nakazów, które próbują włożyć nas wszystkie w ciasne ramy. Ale kto to ustala? Dlaczego masz się ograniczać, skoro moda to przede wszystkim wyrażanie siebie i zabawa?

Dziś porozmawiamy o tych wszystkich mitach. Chcę Ci pokazać, że to, co „wypada” w modzie, to kwestia perspektywy, i że “w pewnym wieku” wcale nie musisz przestawać ubierać się po swojemu. Jedyne zasady, których warto przestrzegać, to te, które sama ustalasz.

Kolory – nie w Twoim wieku i nie na eleganckie wyjścia?

Czy słyszałaś już, że jako dorosła kobieta, na ważne okazje powinnaś ubierać się w “stonowane i eleganckie” barwy? Szarość, beże, granaty – owszem, są piękne i klasyczne. Ale pamiętaj, że nie ma czegoś takiego, jak “eleganckie” kolory. To nie kolory decydują o elegancji, tylko fasony. Jeśli masz przed sobą ważne wyjście, możesz śmiało sięgnąć po czerwień, róż czy neonową zieleń. Ważniejsze jest to, jaki fason wybierzesz: przy mocnym kolorze świetnie sprawdza się prostota i niewiele detali.

Kolory mają moc wpływania na nasz nastrój i energię. Dlaczego więc z nich rezygnować? Wyobraź sobie elegancki żakiet w głębokiej fuksji albo mocne pomarańczowe spodnie, które przyciągają wzrok – moda to nie tylko estetyka, ale też pewien przekaz. Garnitur w modnym, intensywnym kolorze czy wieczorowa sukienka, w której czujesz się jak bogini, dodadzą Ci odwagi, energii i pewności siebie. Pokażą też, że masz odwagę być sobą.

I tak, “w pewnym wieku” też. Kolory nie mają wieku i pasują każdej z nas. Może kiedyś, poprzednie pokolenia “od pewnego wieku” ubierały się wyłącznie na czarno, szaro i brązowo, ale pamiętaj, że to nie była kwestia tego, że to wypadało, ale także po prostu kwestia dostępności kolorowych ubrań. Poza tym zwróć uwagę, jak spokojne i neutralne kolory wpływały na wygląd ludzi lata temu. Czy widziałaś zdjęcie swojej babci, kiedy była w Twoim wieku? A może po prostu zdjęcia uczestników pierwszego Big Brothera? Zwróć uwagę, jak wyglądali uczestnicy mający wtedy około 30-40 lat – zupełnie inaczej niż my dzisiaj w tym wieku! Moim zdaniem, sporą zasługą tego stanu były ówczesne fryzury i ubieranie się w te “eleganckie i stonowane” barwy…

Mini tylko przed trzydziestką, że już o czterdziestce nie wspomnę?

Mini spódniczka to symbol młodości, ale dlaczego miałyby ją nosić tylko dwudziestolatki?

Tak naprawdę to Ty decydujesz. Jeśli czujesz się dobrze w krótszej spódnicy i lubisz swoje nogi – śmiało! W modzie nie ma miejsca na zakazy, nakazy i ograniczenia – jeśli coś ma Cię ograniczać, to wyłącznie Twoja fantazja i styl.

I jasne, może nie każda okazja jest odpowiednia na mini, ale to dotyczy wszystkich ubrań, niezależnie od wieku. W dresie też raczej nie pójdziesz na elegancką kolację biznesową, prawda?

Jeśli chcesz wyglądać elegancko w mini, pamiętaj, że najlepszą zasadą jest umiar. Jeśli martwisz się, że mini spódniczka będzie wyglądać zbyt odważnie lub zbyt “młodzieżowo”, połącz ją z bardziej stonowaną górą. Na przykład krótka spódnica świetnie komponuje się z klasyczną koszulą czy oversize’owym swetrem. W takim zestawieniu nie tylko zachowasz równowagę, ale też pokażesz, że mini może być stylowe i eleganckie.

Trampki są dobre dla nastolatki!

Kolejny mit – trampki nie przystoją poważnej kobiecie po trzydziestce, czterdziestce, pięćdziesiątce i tak dalej.

Zdarza się, że niektóre osoby patrzą na trampki w stylizacjach dorosłych kobiet jak na coś niepoważnego. Ale wiesz co? Trampki nie mają wieku. Trampki to klasyka, wygoda na co dzień i wszechstronność w jednym! Idealne do casualowych stylizacji, ale też genialne jako przełamanie bardziej eleganckich zestawów. Moda na „high-low” – czyli łączenie elegancji z casualem – ma się świetnie, i wcale nie musisz z niej rezygnować!

Trampki mogą wyglądać świetnie nawet z garniturem czy elegancką sukienką. Dzięki nim stylizacja zyskuje lekkość i luz, ale wciąż jest bardzo „dorosła”. W końcu moda jest po to, żeby wyrażać siebie, a trampki to element, który pokazuje, że nie traktujesz siebie ani mody zbyt serio. Co więcej, nic tak nie podkreśla charakteru stylizacji jak odrobina dystansu!

Liczy się styl, a nie data urodzenia

W pewnym momencie życia zdarza się, że zaczynasz czuć presję, by ubierać się „odpowiednio do wieku”. Ale co to właściwie znaczy? Często te „odpowiednie” ubrania kojarzą się z czymś stonowanym, klasycznym, tak bezpiecznym, że aż nudnym. Ale czy naprawdę musisz rezygnować z wyrażania siebie, bo w dowodzie masz taką datę, a nie inną?

Styl to coś, co idzie w parze z Twoją osobowością, a nie datą urodzenia. Spójrz na ikony mody, takie jak Iris Apfel czy Vivienne Westwood – ich stylizacja często odbiega od tradycyjnych norm, ale to właśnie dzięki temu inspirują innych. Kluczem jest znalezienie tego, co naprawdę Ci się podoba i w czym czujesz się dobrze, bez względu na to, co mówi społeczeństwo.

Eksperymentuj z elegancją – postaw na kolorowe stylizacje i odważne akcenty

Często mówi się, że elegancka stylizacja to przede wszystkim neutralne barwy, ale dlaczego nie dodać odrobiny szaleństwa? Elegancja nie musi być nudna! Kolorowe żakiety, wzorzyste bluzki czy nietypowe fasony mogą wyglądać bardzo stylowo i profesjonalnie.

Mam na to sposób: kiedy wybieram klasyczną bazę, na przykład granatową spodnie lub białą koszulę, dodaję do niej coś „mojego” – kolorową torebkę, oryginalne buty albo wyrazistą biżuterię. Dzięki temu nawet prosta stylizacja nabiera charakteru i wyróżnia się na tle innych. Moda to przecież gra detali – wystarczy jeden odważny element, by zmienić cały look.

Sama zobacz: https://www.instagram.com/reel/C5h2XVhot7d/?igsh=amxlc3h4bHo2b3Rv

Odrzuć mity i ubieraj się dla siebie

W modzie najważniejsze jest to, jak Ty się czujesz w danej stylizacji. Nie daj sobie wmówić, że czegoś nie wypada – moda to przecież sztuka wyrażania siebie! Jeśli czujesz się dobrze w mini, trampkach czy neonowych kolorach, noś je z dumą. Nie przejmuj się krytycznymi opiniami – to Twoje życie, którego te krytykujące osoby nie przeżyją za Ciebie, a każda szansa, którą dostajesz, może już się nie powtórzyć. Czy naprawdę chcesz spędzić całe życie, dostosowując się do cudzych opinii i nakazów, które Cię tylko niepotrzebnie ograniczają?

Poza tym pamiętaj, że każdy ma prawo mieć swoją opinię – ale nie ma prawa jej wygłaszać, jeśli wcale nie prosiłaś o radę. Jeśli ktoś wyraża się krytycznie o Twoim stroju, to wcale nie znaczy, że jesteś źle ubrana – to mówi więcej o tej osobie, o jej braku pewności siebie, który próbuje na Ciebie przelać, żeby poczuć się lepiej ze swoimi “bezpiecznymi” i często nijakimi wyborami.

Nikt nie przeżyje Twojego życia za Ciebie, więc to Ty powinnaś decydować, jak będziesz wyglądać i czuć się ze sobą.

Moda jest dla każdego i nie ma granic wiekowych czy „wypada/nie wypada”. Każdy z nas zasługuje na to, by wyrażać siebie przez stylizacje, niezależnie od tego, co mówią inni. Baw się modą, eksperymentuj i pamiętaj – jedyne ograniczenia są w naszej głowie. Więc następnym razem, gdy ktoś powie Ci, że czegoś Ci „nie wypada”, uśmiechnij się i rób swoje!

https://asystentkapieknychkolorow.pl/newsletter/Pobierz e-booka i dowiedz się, w których kolorach Ci do twarzy!


Może Cię zainteresować: